Piękny tytuł posta, a w poście jak w tytule - zgrzewany grot włóczni z wielokątną szyjką. Znowu. Zrobiłem już takich kilka i zaczynam się nudzić, na szczęście w kolejce czekają inne groty do zrobienia. Tym razem rdzeń nie jest z pojedynczego kawałka kutego żelaza, tylko z kilku - złożonych dodatkowo na pół, co widać zresztą przy sztychu gdzie warstwy się zawijają. Reszta jak zwykle, stalowa nakładka (tym razem z dwóch kawałków stali) i tulejka z średniowęglowej stali dogrzanej do szyjki.
sobota, 15 sierpnia 2015
Trójnóg
Tym razem wrzucam coś nowszego - trójnóg, który wykułem wiosną. Nie jest to moja fantazja, oryginał pochodził prawdopodobnie z XIX wieku, tak więc nie ma nic wspólnego ze średniowieczem jak większość przedmiotów, które robię, ale był ciekawym zagadnieniem technicznym, dlatego go tu zamieszczam. Jest zgrzewany z 33 kawałków żelaza.
Z archiwum, noże zgrzewne
Kolejna porcja moich dawnych wynalazków. Tym razem noże zgrzewane, czyli takie które składają się zwykle ze stalowej nakładki i miękkiego grzbietu, z pojedynczej lub kilkuwarstwowej sztabki . Jest to jedna z najpopularniejszych technik kowalskich zgrzewania noży we wczesnym średniowieczu.
Na początek mały nożyk ze Szczecina, nie jestem pewien ale drewniana rączka była kiedyś na ekspozycji w Muzeum Morskim
niedziela, 29 czerwca 2014
Z archiwum, noże warstwowe lub inaczej dziwery
Drugi wpis z wykopkami z dysku w tle będzie o nożach warstwowych lub inaczej dziwerach albo damastach skuwanych. Nie wszystkie miałem na blogu na operze, część może być nowością dla odwiedzających mojego bloga.
Pierwszy nóż zrobiłem znajomemu, ale zanim go otrzymał, zgubiłem nożyk w niejasnych okolicznościach związanych z konsumpcją piwa. Jego zastępca był chyba trochę mniej atrakcyjny.
Słowiańskie klimaty, solidne, kilkunastocentymetrowe ostrze i połabski ornament na rękojeści z charakterystyczną "kanciastą" pochewką.
Z archiwum, groty włóczni
Ostatnio zorientowałem się, że mój stary blog został skasowany i w ramach próby rekonstrukcji postanowiłem zamieścić tutaj trochę staroci sprzed lat. Nie wszędzie będą jakieś opisy, ponieważ niektórych rzeczy już zupełnie nie pamiętam, kiedy je zrobiłem i dla kogo. Na początek groty włóczni:
Poniżej mój ulubiony grot wykuty, pomijając tulejkę i stalowe nakładki, prawdopodobnie z dymarskiego żelaza. Ma ciekawą historię w tle, niestety z niespecjalnym zakończeniem - przykleił się komuś do ręki na Wolinie i tyle go widziano.
środa, 16 kwietnia 2014
Dwa brodate toporki
W okolicach grudnia zrobiłem koledze takie dwa brodate toporki:
Wykute w pełni poprawnie technologicznie - z dwóch kawałków, korpusu ze starego żelaza i stalowej nakładki. Osada jest zawija na i zgrzewana, co dobrze widać dzięki włóknistości materiału po trawieniu. Przy okazji okazało się, że mniejszy ma dodatkowy zgrzew na brodzie, będący dziełem dawnego kowala, którego nie zauważyłem na początku jak wybierałem materiał do kucia. Trochę mnie zdenerwował, ponieważ zaczął się rozwarstwiać w trakcie kucia, ale na szczęście sytuacja została opanowana i ostatecznie wszystko posklejałem pod młotkiem w całość.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wiosenne ożywienie
W ramach wiosennego ożywienia wrzucam na bloga kilka noży testowych, które poniewierały się po warsztacie i długo nie mogły doczekać dokończenia.
Na początek dziwer z najczęstszym wczesnośredniowiecznym wzorem na głowni i rękojeścią z nieco ulepszoną wersją ornamentu z Wolina.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








