Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare żelazo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare żelazo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

Zgrzewany grot włóczni z wielokątną szyjką

Piękny tytuł posta, a w poście jak w tytule - zgrzewany grot włóczni z wielokątną szyjką. Znowu. Zrobiłem już takich kilka i zaczynam się nudzić, na szczęście w kolejce czekają inne groty do zrobienia. Tym razem rdzeń nie jest z pojedynczego kawałka kutego żelaza, tylko z kilku - złożonych dodatkowo na pół, co widać zresztą przy sztychu gdzie warstwy się zawijają. Reszta jak zwykle, stalowa nakładka (tym razem z dwóch kawałków stali) i tulejka z średniowęglowej stali dogrzanej do szyjki.


niedziela, 29 czerwca 2014

Z archiwum, groty włóczni

Ostatnio zorientowałem się, że mój stary blog został skasowany i w ramach próby rekonstrukcji postanowiłem zamieścić tutaj trochę staroci sprzed lat. Nie wszędzie będą jakieś opisy, ponieważ niektórych rzeczy już zupełnie nie pamiętam, kiedy je zrobiłem i dla kogo. Na początek groty włóczni:

Poniżej mój ulubiony grot wykuty, pomijając tulejkę i stalowe nakładki, prawdopodobnie z dymarskiego żelaza. Ma ciekawą historię w tle, niestety z niespecjalnym zakończeniem - przykleił się komuś do ręki na Wolinie i tyle go widziano.



piątek, 19 lipca 2013

Letnie sierpy

Tym razem krótko - trzy sierpy, które zrobiłem ostatnio. Dwa mniejsze wzorowane na zabytku z Poznania/Mikulcic, większy na fragmencie sierpa  ze Stargardu Szczecińskiego.



Noże plażowe


Kilka dni temu dokonałem ciekawego odkrycia na plaży - siedząc na kołku zorientowałem się, że wystaje z niego kawałek mocno skorodowanego pręta. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że był wbity w stary sosnowy pień, noszący z jednej strony ślady obróbki ciesielskiej. Oczywiście nie odpuściłbym żadnemu kawałkowi żelaza podejrzanemu o wiek powyżej 100 lat i zaraz zabrałem się do entuzjastycznego wydłubywania. Z braku narzędzi musiałem się posłużyć kamieniem, żeby wydobyć pręt z pniaka. Niestety w trakcie tej operacji kawałek żelaza się złamał i następnego dnia dostałem się do niego z pomocą toporka. Od początku byłem prawie pewien, że wysiłek się opłaci i uda się wykorzystać plażowy pręcik do wykucia czegoś interesującego. Jak na moje standardy szybko przystąpiłem do pracy i zrobiłem poniższe noże. Proste wczesnośredniowieczne ostrza w oprawie z cisu, czarnego dębu i poroża, zgrzewane z twardą stalą na ostrzu.


piątek, 4 stycznia 2013

Nowojorczyk


W zeszłym roku odwiedził mnie kolega muzyk ze Stanów i zaciekawiony moją pracą podesłał mi link do artykułu o twórcy gitar, który wykorzystuje do swojej pracy XIX wieczne deski z Nowego Jorku ( podobnie jak ja przekuwam stary złom ). Oglądając krótki filmik w artykule wypatrzyłem we wspomnianych deskach kilka gwoździ, nie było to specjalnie trudne, szczególnie że w pierwszej minucie pojawiają się na zbliżeniu. Wspomniałem o tym żartem mojemu przyjacielowi, który odebrał to zupełnie poważnie i  pojechał rowerem do sklepu  Ricka Kelly'ego, skąd przysłał mi zdjęcie:

   
Tych pięć gwoździków, prawdopodobnie z pudlarskiego żelaza, wystarczyło mi do zrobienia małego nożyka. Gwoździe zgrzałem razem i raz złożyłem, następnie do amerykańskiego żelaza dodałem nakładkę z europejskiej stali. Nóż oprawiłem w cisową rękojeść, nawiązując do podobnego, choć nieco większego noża z Osebergu, prawie tysiąc lat starszego od Stanów Zjednoczonych. 


wtorek, 14 sierpnia 2012

Toporek z Gotlandii

To już druga moja rekonstrukcja toporka z Gotlandii. Tym razem przeszkadzał mi człowiek z aparatem, czego wynikiem jest poniższa sesja zdjęciowa, obrazująca mniej więcej proces wykuwania takiego przedmiotu.

Etap pierwszy - przygotowuję materiał