Dzisiaj ciąg dalszy publikowania staroci, tym razem składany sierp lub inaczej koser z Gniewu. Z oryginału zachował się właściwie tylko fragment okładziny, dlatego większa część wzoru na nim to moja ekstrapolacja. To chyba jeden z większych, jeśli nie największy z sierpów jakie zrobiłem, w dodatku o bardzo dużej krzywiźnie. Ostrze zgrzewane, prosty dziwer całkiem prawdopodobny we wczesnym średniowieczu.
czwartek, 30 maja 2013
środa, 29 maja 2013
Grot włóczni ze skrzydełkami
Rok czy dwa lata temu zrobiłem sobie wewnętrzny egzamin moich umiejętności kowalskich przy okazji pewnego zamówienia i wykułem grot ze skrzydełkami wzorując się na znalezisku z lednickich mostów. Groty tego typu to po mieczach, a może nawet przed nimi najtrudniejsze do wykucia przedmioty z okresu wczesnegośredniowiecza. Zgrzanie tulejki, skrzydełek, wielowarstwowego rdzenia i stalowej nakładki jest naprawdę trudne i długo uciekałem przed tym wyzwaniem. Ostatecznie się udało i byłem w miarę zadowolony z efektu końcowego. Nie był to najtrudniejszy do zrobienia grot z tych, które mam w swoich materiałach, ale trochę się przy nim napociłem.
Bezmian z Mastermyr
Względnie niedawno zrobiłem rekonstrukcję bezmianu z Mastermyr. Nie jest to dokładna kopia, ponieważ oryginał miał kilka elementów z brązu, którym się nie param, więc zastąpiłem je żelazem. Poza tym rozmiar większości elementów jest zachowany, hak jest nieco większy i nie znalazłem informacji na temat materiału z jakiego była wykonana przeciw waga. Chociaż na rycinie z której korzystałem ani w opisie nie było nic o podziałce chciałem wyskalować bezmian wg wczesnośredniowiecznych miar, ale ugrzązłem w gąszczu rozmaitych rodzajów funtów i żadne informacje nie pochodziły rejonu Morza Bałtyckiego. Ciekawostką jest, że w rzeczywistości bezmian miał dwie skale, w zależności na którym kółku go powiesiliśmy była inna dźwignia i można było ważyć cięższe albo lżejsze przedmioty. Zaskoczyło mnie również jak dużo można było na nim powiesić - co najmniej kilkadziesiąt kilogramów.
i rycina oryginału
Fibula z Truso
Kilka lat temu miałem okazję zrobić rekonstrukcję fibuli z Truso (nie jestem do końca pewien czy stamtąd), której zdjęcie przypadkiem odkopałem wśród elektronowego kurzu na twardym dysku. Oryginał był prawdopodobnie z brązu, ale aktualny właściciel chciał mieć zapewne wyjątkowy przedmiot z gwarancją, że nie będzie odlany w iluś tam egzemplarzach, lub może po prostu lubi żelazo.
piątek, 4 stycznia 2013
Nowojorczyk
W zeszłym roku odwiedził mnie kolega muzyk ze Stanów i zaciekawiony moją pracą podesłał mi link do artykułu o twórcy gitar, który wykorzystuje do swojej pracy XIX wieczne deski z Nowego Jorku (
podobnie jak ja przekuwam stary złom
). Oglądając krótki filmik w artykule wypatrzyłem we wspomnianych deskach kilka gwoździ, nie było to specjalnie trudne, szczególnie że w pierwszej minucie pojawiają się na zbliżeniu. Wspomniałem o tym żartem mojemu przyjacielowi, który odebrał to zupełnie poważnie i pojechał rowerem do sklepu Ricka Kelly'ego, skąd przysłał mi zdjęcie:
Tych pięć gwoździków, prawdopodobnie z pudlarskiego żelaza, wystarczyło mi do zrobienia małego nożyka. Gwoździe zgrzałem razem i raz złożyłem, następnie do amerykańskiego żelaza dodałem nakładkę z europejskiej stali. Nóż oprawiłem w cisową rękojeść, nawiązując do podobnego, choć nieco większego noża z Osebergu, prawie tysiąc lat starszego od Stanów Zjednoczonych.
wtorek, 14 sierpnia 2012
Toporek z Gotlandii
To już druga moja rekonstrukcja
toporka z Gotlandii. Tym razem przeszkadzał mi człowiek z aparatem,
czego wynikiem jest poniższa sesja zdjęciowa, obrazująca mniej
więcej proces wykuwania takiego przedmiotu.
Etap pierwszy - przygotowuję materiał
sobota, 21 lipca 2012
Lipcowe noże
Oto ostantnie efekty mojej ucieczki w
tropikalny klimat lipcowej kuźni. Pierwszy nóż ma rękojeść
wzorowaną na znalezisku z Nowogrodu, drugi to znany zapewne
niektórym wzór z Wolina.
Ostatnie trzy to moja kompilacja różnych wzorów z okresu wczesnego średniowiecza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










