środa, 16 kwietnia 2014

Dwa brodate toporki

W okolicach grudnia zrobiłem koledze takie dwa brodate toporki:


Wykute w pełni poprawnie technologicznie - z dwóch kawałków, korpusu ze starego żelaza i stalowej nakładki. Osada jest zawija na i zgrzewana, co dobrze widać dzięki włóknistości materiału po trawieniu. Przy okazji okazało się, że mniejszy ma dodatkowy zgrzew na brodzie, będący dziełem dawnego kowala, którego nie zauważyłem na początku jak wybierałem materiał do kucia. Trochę mnie zdenerwował, ponieważ zaczął się rozwarstwiać w trakcie kucia, ale na szczęście sytuacja została opanowana i ostatecznie wszystko posklejałem pod młotkiem w całość.


wtorek, 15 kwietnia 2014

Wiosenne ożywienie

W ramach wiosennego ożywienia wrzucam na bloga kilka noży testowych, które poniewierały się po warsztacie i długo nie mogły doczekać dokończenia.

Na początek dziwer z najczęstszym wczesnośredniowiecznym wzorem na głowni i rękojeścią z nieco ulepszoną wersją ornamentu z Wolina.

piątek, 19 lipca 2013

Letnie sierpy

Tym razem krótko - trzy sierpy, które zrobiłem ostatnio. Dwa mniejsze wzorowane na zabytku z Poznania/Mikulcic, większy na fragmencie sierpa  ze Stargardu Szczecińskiego.



Noże plażowe


Kilka dni temu dokonałem ciekawego odkrycia na plaży - siedząc na kołku zorientowałem się, że wystaje z niego kawałek mocno skorodowanego pręta. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że był wbity w stary sosnowy pień, noszący z jednej strony ślady obróbki ciesielskiej. Oczywiście nie odpuściłbym żadnemu kawałkowi żelaza podejrzanemu o wiek powyżej 100 lat i zaraz zabrałem się do entuzjastycznego wydłubywania. Z braku narzędzi musiałem się posłużyć kamieniem, żeby wydobyć pręt z pniaka. Niestety w trakcie tej operacji kawałek żelaza się złamał i następnego dnia dostałem się do niego z pomocą toporka. Od początku byłem prawie pewien, że wysiłek się opłaci i uda się wykorzystać plażowy pręcik do wykucia czegoś interesującego. Jak na moje standardy szybko przystąpiłem do pracy i zrobiłem poniższe noże. Proste wczesnośredniowieczne ostrza w oprawie z cisu, czarnego dębu i poroża, zgrzewane z twardą stalą na ostrzu.


czwartek, 30 maja 2013

Jeszcze raz nóż z Canterbury

Tym razem w bardziej zakręconej wersji z warstwowym ostrzem. Okładziny również nieco inne bo kościane.


Składany nóż dwuostrzowy z Rusi

Kolejny zabytek z przed lat - składany nóż z Rusi, prawdopodobnie z Nowogrodu, ale muszę jeszcze raz sprawdzić. Aktualnie ten albo podobny leży na wystawie w muzeum w Moskwie. Nie jestem pewien czy dobrze zinterpretowałem jego kształt, ponieważ rycina którą się posłużyłem była kiepskiej jakości i początkowo wydawało mi się, że rękojeść jest z kości jelenia. Jednak na zdjęciu w muzeum nóż jest mniejszy i  z wyraźnie płaską rączką. Być może była wyrzeźbiona tak celowo z poroża, a nie jak sądziłem miała taki kształt jak koniec kości długiej jelenia. W każdym razie moja wersja jest zgrzewana ze stali i starego żelaza, a rękojeść jak powyżej. Trzeba zauważyć, że nóż jest bardzo podobny do brzytwy/noża z Canterbury o którym pisałem wcześniej.



 

Składany sierp z Gniewu

Dzisiaj ciąg dalszy publikowania staroci, tym razem składany sierp lub inaczej koser z Gniewu. Z oryginału zachował się właściwie tylko fragment okładziny, dlatego większa część wzoru na nim to moja ekstrapolacja.  To chyba jeden z większych, jeśli nie największy z sierpów jakie zrobiłem, w dodatku o bardzo dużej krzywiźnie. Ostrze zgrzewane, prosty dziwer całkiem prawdopodobny we wczesnym średniowieczu.